mcovalski napisał(a):

w ciągu 1,2 h je się: barszcz czerwony, barszcz biały, żurek, krokiety, pierogi, gołąbki, kwasówka(kwaśnica), ryba obrzezana, ryba smażona ( nie wiem jaka nawet), groch z kapustą. I to w ilościach nie małych. Jak to jadłem pierwszy raz to doznałem szoku.
Po jedzeniu są prezenty.
|
to nie prezenty tylko nagrody : )))))))))
u nas w tym roku:
barszcz z uszkami, grzybowa, karpik, kapusta z grochem, z grzybami, pierogi z kapusta, golabki, kluski z makiem (nie lubie!), paszteciki, sledzie. I ja jeszcze robie greka i zydziora. Oprocz tego kompot ze sliwek i ten syf - kutia.
Kutii nawet pies nie chce zrec :(
A jedliscie kiedyc MOCZKE ? Czy MOCZANKE ? (nie pamietam nazwy)
Slazaki to wpierdzielaja w heiliger abend. Piernik z migdalami w zupie rybnej. Jest to tak ochydne ze tylko prawdziwii twardziele sie nie porzygaja. Mysle ze nawet Chuck Norris by wyrzygal zoldek.
A pozniej sie dziwic ze sa w stanie kibicowac Ruchowi Chorzow i nosic tlenione grzywki.