Wyświetl pojedynczy post
mcovalski
miszcz ortografji
 
 
Od: 04.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#48
Stary 23.12.2008, 10:43
Generalnie znowu idę na 2 wigilie do teściów i do swojej matuli.
U teściów to przedziwnie jest bo oni jedzą na czas tzn. w ciągu 1,2 h je się: barszcz czerwony, barszcz biały, żurek, krokiety, pierogi, gołąbki, kwasówka(kwaśnica), ryba obrzezana, ryba smażona ( nie wiem jaka nawet), groch z kapustą. I to w ilościach nie małych. Jak to jadłem pierwszy raz to doznałem szoku. Po jedzeniu są prezenty.
U mnie w rodzinnym domu to jest biesiada. Zaczynamy od składanie życzeń, jemy w sumie to nie wiem co jemy ale na pewno jest karp smażony bez którego dla mnie nie istnieje wigilia. Pije się alkohol siedzi się z 5 godzin biesiaduję rozmawia i śpiewa kolędy, prezenty daję się po pierogach z kapustą. I człowiek zje może i tyle samo ale nie ściga się z nikim. Wyobrażacie sobie że jecie 12 obiadów w godzinę i 20 minut. Jeżeli nie to zapraszam a rzyganko gwarantowane
Dlatego już wiem co oznacza zwrot "spokojnych " w życzeniach świątecznych.
A więc Zdrowych, Pogodnych, SPOKOJNYCH i Wesołych Świąt życzę Ja - obywatel Kowalski
Odpowiedz cytując