Ale zwróć uwagę jaki Franek był rozbity po meczu w Atenach. Nie ten sam człowiek co zawsze.
A jeśli chodzi o Żurawia to z tego co pamiętam to już w 2002 roku, kiedy był królem strzelców chciał odejść ( co rundę były spekulacje czy odjedzie, a po meczach z Lazzio to już napewno).
Frankowski chyba najbardziej ze wszystkich piłkarzy przeżywał klęskę z PAO. Po tym meczu chyba zwątpił, że może coś jeszcze z Wisła osiągnąć. Nie dziwię się, bo ja po tym meczu 2 tygodnie chodziłem jak ścięty, z nikim w domu nie rozmawiałem nawet
Fakt, że odszedł szybko i nie zapowiadało się to przed LM, ale to chyba nie upoważnia do nazywania go zdrajcą, judaszem.
A w Wiśle jak odchodził to był Kużba ( odchodził, wracał, ale do niego nie macie pretensji, tak na marginesie), Brożek, Penksa, więc nie przesadzaj. Zresztą gdyby Cupiałowi bardzo zależało to by go nie puścił.
Piszesz też o pazerności na kasę Frankowskiego. Przypomnij sobie ile on zarabiał w Wiśle w stosunku do innych zawodników. Więcej od niego mieli: Żuraw, Szymek, Kosa, Dawidowski(parodia), Kużba (który był wtedy rezerwowym), Kukiełka, Uche i ktoś tam jeszcze. To było sprawiedliwe

Jakoś Franek nie narzekał, więc nie można mówić ze jest pazerny. A, że chciał dorobić na emeryturę i godne życie to nie można mieć pretensji.