http://rafalstec.blox.pl/2008/12/Kok...r-nadziei.html
Akurat Kokoszka to mnie malo interesuje ale pierwsza czesc dosyc trafnie pokazuje w jakiej zapasci jesli chodzi o grajkow, jestesmy
Imponujących postępów, niestety, raczej nie robili, dla najszczęśliwszych był to czas stagnacji. Maciej Żurawski został przez Celtic wykopany na grecką prowincję, Radosław Matusiak ogłosił koniec kariery, Ebi Smolarek odbębnia pojedyncze kopnięcia w przeciętnym Boltonie, Jacek Krzynówek został uznany przez Wolfsburg za zbędnego, Mariusz Lewandowski przyrósł do ławki rezerwowych Szachtara. Marek Saganowski jesień umilił sobie co prawda golem w Lidze Mistrzów, ale Aalborg odsyła go z powrotem w angielską drugoligową głuszę. Grzegorz Rasiak po zachęcającym starcie Watford (też druga liga) przejął nowy trener i futbolowe alter ego Chucka Norrisa usunął z szerokiej kadry. Adrian Sikora jest w Murcii (znów druga liga, hiszpańska) piątym kołem u wozu, na domiar złego drużyna tkwi w strefie spadkowej, z marnymi widokami na przeskok do strefy bezpiecznej. Wreszcie Łukasz Sosin hulał w eliminacjach LM, by jesienią spaść do rezerwy.
Generalnie renoma polskich piłkarzy grających za granicą - mierzona rozgłosem, pozycją pracodawcy oraz osiągnięciami - ani drgnęła. Nawet renoma grupki bramkarzy wyeksportowanych na Wyspy, z których byliśmy w minionych sezonach najbardziej dumni, oraz dwóch gwiazdek Bundesligi. Artur Boruc prawdopodobnie sam zaprzepaścił szanse na transfer do słynnej firmy, Tomasz Kuszczak oraz Łukasz Fabiański rzadko wstają z ławki, zasługujący na szansę w lepszym klubie Kuba Błaszczykowski wciąż nie wyrwał się z Borussii, Artur Wichniarek pozostał paniskiem na bielefeldzkiej zagrodzie, ciułając punkciki dla uratowania się przed spadkiem. Pozorny okazał się też awans Dariusza Dudki do Auxerre, który po niezłym początku przestał grać i już straszy odejściem, prawdopodobnie do ligi rosyjskiej.