_bzyku_ napisał(a):

|
Nie od dziś wiadomo, że pretedent do tytułu musi wykazać więcej aktywności niż champion gdy walka toczy się na pełnym dystansie.
|
Tak to zwykle jest, ale sędziowie mogliby wykazać się nieco większą znajomością (i docenianiem) dobrego boksu i realizmem w ocenie sytuacji.
Holy przeprowadził walkę po mistrzowsku i choć ciosów było mało to trzeba realnie na sytuację popatrzeć. Holy nie mógł wdać się w bijatykę z 40 kilo cięższym przeciwnikiem bo padłby po pierwszym lepszym przypadkowym ciosie, nie ze względu na umiejętności bokserskie Walujewa tylko na niewielką różnicę wagi pomiędzy Holym a ręką Rosjanina.
Sędziowie powinni docenić taktykę i przewagę w ilości skutecznie zadanych ciosów, a nie przejmować się takimi zasadami przy takiej różnicy wagi i wzrostu.
Trudno jest mi się też zgodzić z opinią, że Holy był mniej aktywny i nie myślę tu jedynie o "tańcu" na ringu - atakował, skracał dystans, świetnie się bronił (choć wielu okazji nie miał).
Decyzja sędziów skandaliczna moim zdaniem.