|
Decyzja sędziów kontrowersyjna, żeby nie powiedzieć dziwna ...
Co prawa walka wyrównana, różnica w decyzji bodaj 5 pkt, więc nieduża, ale jednak ... Holyfield podszedł do sprawy taktycznie i wyszedł na tym świetnie. A przy okazji zadał naprawdę kilka dobrych ciosów.
Za to Wałujew sprawiał wrażenie jakby w ogólę olał walkę ... nie wiem. W każdym razie mógł kolesia zniszczyć (wyglądają razem jak Flip i Flap praktycznie), a nie zrobił nic konkretnego żeby wygrać. Z resztą już jak wychodzili to jakieś takie miałam wrażenie - Holyfield mega skupiony, a Wałujew jakieś uśmiechy, coś ... jakby szedł na zasadzie "pff i tak wygram bez problemu".
Walka sama w sobie nie z moich ulubionych - ciosy ożna było policzyć na placach powiedzmy 5 rąk ;-) bez jaki rewelacyjnych akcji, rozegrana tktycznie zupełnie.
Za komentarz chyba jednak robią najlepiej gwizdy całej hali i oklaski dla dziękującego Holyfielda.
|