Masz rację. Ja tu mieszkam od dłuższego czasu. Jak zajechałem do Polski (jechałem nocą) myślałem, że jestem gdzieś na wsi. Tu jak najbardziej życie nocne istnieje, chyba że ktoś siedzi w domu. I nie jest całkiem drogo. Mozna porównać ceny w Polsce. Niektóre towary Polskie są tańsze niż w kraju. Kobiety? Tak jak wszędzie są różne. Jedzenie? Jeśli ktoś chce jeść fasolkę po bretońsku i chleb za 19 pensów (chce zaoszczędzić i żyć za 3 funty na tydzień), to zgodzę się z tym. W Polsce jakbyś żył tygodniowo za 12 złoty, zastanawiam się co byś jadł?
To tyle moich 5 gr.