pan_premier napisał(a):

|
ja mam kosę, że wszystkimi. Pamietam z czasów juniorów, że największymi drwalami w Krakowie była Clepardia, do tego to boisko.. tam to zawsze czułem sie jak gdzieś daleko pod Krakowem
|
Wypraszam sobie
Boisko było tragiczne, ale jeszcze gorsze było... boczne treningowe. Trawy tam nikt nigdy nie widział, a po 1,5 godzinnym treningu to piasek miało się nawet w uszach. Już nie mówiąc o tym, że w korkach tam to jak na lodowisku w łyżwach. Prawie na każdym wyjeździe trener nam w szatni mówił przed meczem: "Tu jest dobra murawa, pograjcie więcej piłką"
Szkoda tylko seniorów, że tak nisko spadli, ale to też szansa dla juniorów na gre na wyższym poziomie.
zim zum napisał(a):

Jeden z grajków ówczesnych juniorów Clepardii jest o ile dobrze kojarze fotografem na Wiśle teraz...prawda panie lewy obrońco ?
|
Stare dobre czasy...
