|
Gwiaździsty ;Jazda@ ja rozumiem że niektórzy są niereformowalni ale odnoszę wrażenie że wszyscy chcecie być głupszymi niż jesteście wypisując tego typu teksty. Do Lecha jakotakiego mam stosunek obojętny ot kolejna polska drużyna niczym się z nazwy nie różniąca od reszty ligi. Kiedy gra w pucharach nie siedze przed telewizorkiem z zacisniętymi kciukami i entuzjastycznie pokrzykuje "kolejorz do boju" ale nie popadam też w skrajności w drugą strone.
Co klub Lech mi zrobił żebym miał mu za złe że udanie wypadł w pucharach i gra dalej? co przeszkadza mi docenić dibrą gre tej drużyny? (a nawiasem dobrej gry to pokazuje ona naprawde nie za wiele). I dlaczego nie cieszyć się z faktu że nie można już na zachodzie powiedzieć że Polska liga jest niczym nie lepsza od ligi kosowa? mi tam żadem Lech, ani ten z butelki, ani ten z Poznania nigdy nie napluł w twarz. Wiadomo że kibice Lecha maja repertuar piosenek obrażających Wisłe, ale jaki Polski klub nie ma? My też lecimy po wszystkich równo, a jeżeli ktoś takimi rzeczmi czuje sie urażony jest po prostu hipokrytą. Hooliganke mam w dupie i nie zamierzam jej utorzsamiac z moim klubem.
Nie lubie Lecha, ani nie zachwycam sie zbytnio jego gra. Przyjdzie wiosna i przygoda w pucharach mniej lub bardziej udanie sie dla nich zakończy ale i tak mam wrażenie że w Poznaniu nastawiają się raczej na ligę w tej chwili bo w pucharach i tak zaszli dalej jak planowali. Lech jest na pewno silna drużyna w tej chwili głównym pretendentem do mistrza kraju czy się to nam podoba czy nie. NIe ma co płakać ani co pisać propagandowe głupoty rodem z PRL że Lech nic nie osiągnął, tylko kibicować Wiśle i liczyć że uda się Maćkowi Skorży pozbierać drużyne do kupy i zdobyć tego mistrza. A czy LEch będize w tym czasie 2 czy 3 -wali mnie to.
|