A ja myślałem, że Depor i Nancy muszą zremisować, żeby w razie braku wygranej Lecha dwiema bramkami zapewnić sobie awans. Więc postawiłem na remis i wyglądało to nawet dobrze dopóki ta pała w tv nie zaczęła się drzeć, że skoro Lech wygrywa to na pewno awansuje, chyba, że zdarzy się cud w La Corunii... Poczułem się wtedy trochę niepewnie

no i niestety. Gdybym wiedział, że tylko zwycięzca tam ma pewny awans, to bez wahania grałbym Depor

No, a wczoraj tak jak widać.
Za to w nocy wszedł mi remis Dallas Stasr- Columbus Blue Jackets
