Heh, wyniki dziś padły zajebiste... oprócz jednego ****a mać meczu.
Weszło ładnie VfB, NEC, Olympiakos, ale żydy z Tottenhamu musiały przespać pierwszą połowę i zakończyć mecz remisem. Dramat. "Nigdy nie ufaj żydówce" jak mówi stare powiedzonko

Liczba bramek dość szokująca, w życiu nie spodziewałem się, że np. PSG pokona Twente 4-0 lub Olympiakos puknie w takim samym stosunku Herthę. No, ale cóż.