wolfy napisał(a):

|
Co do "R-Point", to film jest ciekawy do momentu, w którym autorzy przypominają sobie, że przecież jednak kręcą horror. Wówczas klimat siada, przynajmniej ja tak to odebrałem. Trudno też o nim powiedzieć, że jest straszny, czy choćby - że wywołuje ciarki na plecach. Jeżeli ktoś oglądał jakikolwiek azjatycki horror, to przeżyje "deja vu" i jest to prawdziwa pięta achillesowa tego filmu. Trochę szkoda, szczególnie, że wojna wietnamska widziana oczami żołnierzy Koreańskich(jeżeli dobrze pamiętam)to ciekawy i raczej słabo wyeksploatowany motyw. Sam pomysł na fabułę też niezły, ale całość raczej nie wywołuje emocji.
|
ale klimacik jest. nie mówie że jest okrutnie straszny ale trzyma poziom. Co prawda jak sam powiedziałes "gzieś już było" ale ja byłem pozytwnie zaskoczony i dla mnie solidny film - np scenografia, czy sam problem wojny wietnamskiej z całkiem innej strony..
Polecam dla fanów skośnych produkcji "Re-cycle" - horror ale całkiem inny. rzecz zaczyna się znajmo - dziwne głosy,czarne włoski tu i tam po czym obrót 180stopni i trafiamy do dziwnego świata magazynowanych wspomnień - film ciekawy i moim zdaniem warty poświęcania czasu na seans
http://horror.com.pl/filmy/recka.php?id=1218 - tutaj link do recenzji - warto nadmienić że ta strona "horror on line" posiada okolo 1700 recenzji filmów grozy(nie zawsze rzecz jasna zgodzimy się z autorem) ale jest bardzo przydatna przy poszukiwaniu horroru - zwłaszcza że można tam znaleźć recnejze takcih filmów jak "Dracula w Pakistanie" czy "jakck frost 2 zemsta zmutowanego zabójczego bałwana"
jeszcze dla maniaków horrorów kalsycznych(i ogólnie dobrych filmów) polecam "gabinet doktora Calligari" z 1920 roku - masjtersztyk niemieckiego kina gorozy. miałem okazję oglądac go przy tetrze słowackiego z muzyką na żywo i zrobił na mnie piorunujące wrażenie. w ogole ostatnio często sięgam po kino nieme