|
Z mojego katalogu ulubionych dowcipów (UWAGA! niektóre chamskie, rasistowskie, obrażające wszystkie grupy społeczne, absurdalne, nieśmieszne itd. - czytasz na własną odpowiedzialność!)
Facetowi spuchł łokieć, więc postanowił pójść do lekarza. Po drodze pomyślał:
"Na pewno będzie kolejka, muszę kupić gazetę".
Podchodzi do kiosku, kioskarz wychyla się i mówi:
-Panie, ale panu łokieć spuchł. Niech pan lepiej idzie do lekarza.
Dlaczego Pan Wedel nie miał dzieci?
- Bo cały interes ładował w kakao
Do sklepu wchodzi dwóch murzynów i mulat, a sprzedawca pyta:
- Słucham najjaśniejszego pana?
Przychodzi gość do lekarza i pokazuje mu swój interes cały posiniaczony.
- Co się panu stało?
- Eee, nic. Ja sam.
- I jak pan to robi?
- Kładę na stół, zamykam oczy i walę cegłą.
- I sprawia to panu przyjemność?
- Jak nie trafię...
studencki, długi, ale śmieszny (POLECAM):
Jest początek roku akademickiego. Student postanawia, że tym razem solennie będzie przygotowywał się do zajęć, uczył systematycznie itd. Ale intuicja podpowiada mu:
- Stary, daj spokój. Wystarczy jak zaczniesz w okolicy świąt, spokojnie do sesji wszystkiego się nauczysz.
Student tak też zrobił. Nadeszły święta. Student po wigilijnej kolacji postanowił trochę się pouczyć, a intuicja podpowiada mu:
- Przestań, przecież są święta. Jak zajrzysz do książek dwa tygodnie przed sesją, to spoko, na pewno zakujesz.
Już trzy dni przed sesją, gorączka egzaminacyjna w pełni, student sięga po podręczniki, a intuicja na to:
- Co ty? Niczego się nie nauczysz przez dwa dni. Wejdziesz na egzamin i na pewno zdasz, jak ci podejdą pytania.
Dzień egzaminu. Student przepuszcza kolejne osoby, jak mu każe intuicja. W końcu intuicja podpowiada mu:
- Wejdź teraz!
Student wszedł, wyciąga rękę po pytania, intuicja mówi:
- Nie te, weź następne.
Student wziął, otworzył i mówi:
- O, kur.wa...
A intuicja na to:
- O, ja pie.rdole...
Ostatnio edytowane przez donPedro23 : 18.12.2008 o godz. 00:55.
WSZĘDZIE DOBRZE, ALE W DOMU NAJLEPIEJ...R22!
|