firstborn napisał(a):

|
chyba ostatnie wydarzenia potwiedzaja, ze Hutnik, to nie jest jednak klub neutralny i mimo tego, ze dawniej jakies sympatie byly, to teraz jest to nasza druga kosa w krakowie
|
ja po czesci rozumiem ich ostrozne podejscie do tematu i nie ma to nic wspolnego czy my ze WISLA i ze nienawisc do Kibicow. Tu chodzi o materialne podejscie do tematu. Hutnicy nie chca miec tekturowej szopki - maniany zbudowanej za marne pieniadze, prowizorki stadionu, ktory bedzie mial zywotnosc 1 rok a potem niech sie zawali, gdzie dwa najwiekszy kluby w miescie (Polsce) licytuja sie za plecami Hutnika, niejako decydujac o jego losie... Trzeba tez miec swoj honor. Tak zeby wilk syty i owca cala.
a epizod sprzed kas hutnika przed meczem z Unia, to przeciez nie byl nasz akt przyjazni czy jak?! Moze to my sami prosimy sie by miec kose z HKS - dla mnie glupota. Kiedy Hutnik byl wielki i moim marzeniem jest miec 3-4 druzyny z Krakowa w ekstraklasie.