Wyświetl pojedynczy post
Etiop
Senior Member
 
 
Od: 10.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#139
Stary 15.12.2008, 22:35
Ja od najmłodszych lat byłem zajawiony na piłkę nożna i Wisłę. Miałem taki segregator w którym zbierałem wszystkie wycinki z gazet o Wiśle. Pamiętacie naszych zawodników takich jak: Świerad, Mucharski, Owca, Giszka, Szeliga? Trenerów Franczaka, Apostela, Łazarka? W weekendy jak Wisła grała a nie chodziłem jeszcze na mecze, to siedziałem w domu i słuchałem Radia Kraków i relacji z meczy np. z Krisbutem Myszków, Jeziorakiem Iława, Hetmanem Zamość ( hehe II liga panowie, II liga !! to były mecze i emocje wtedy ). Mecz bodajże ze Ślęzą Wrocław, który był kupiony przez wrocławian z tego co pamiętam (jakaś afera była z tym meczem). Zawsze oglądałem, jak po meczu kibice wracali 159 przez Olszę do Huty-cały autobus kibiców, szalki przez okno, flagi wywieszone, śpiewy. Pamiętam Wisła głównie grała w soboty a w niedzielę część ludzi szła na WKS Wawel. Pamiętam jak grali w III lidze, później awans do II i przez pewien czas byli w czubie tabeli. Był wtedy tam taki jeden dobry zawodnik, Gabriel Gonzalez chyba. Mistrzostwa w USA - jak Baggio przestrzelił karnego to nie moglem w to uwierzyć przez parę dni !! Cały dzień spędzało się grając w piłkę, najpierw na garażach, bo na boisku pierszeństwo miała starszyzna osiedlowa. Mieliśmy boisko, które zostało nazwane Parc des Princes, ponieważ znajdowało się tuż przy kościele w takim małym parku. Mecze klasowe to było to. Nie mogliśmy się doczekać takiego meczu a po nim opowiadało się przez parę dni o jego przebiegu. Pamiętacie mecz z francuzami na Parc des Princes? To co tam Woźniak wyprawiał to był szok! A czerwone kartki Koseckiego i Świerczewskiego w meczu ze Słowacją?
W podstawówce SKS-y po lekcjach w siatkę. Po szkole albo grało się w piłkę albo śmigało na rowerze. Miałem Pelikana !! Oranżady w woreczkach, gumy Donaldy i Turbo, bezy, rekolekcje, Polonia 1 wczesniej chyba to się nazywało Krater. Kumpel dostał pierwszą komórkę w 7 albo 8 klasie podstawówki - Nokia 5110. Wszyscy chcieli ją zobaczyć jak działa itd. Wtedy to był wypas! Wypady pod Elbud na wymianę kaset. Filmy karate (Bruce Lee, Chuck Norris) i wojenne (Delta Force itp.) wtedy rządziły. Wyjazdy na jakieś kolonie/oazy w wakacje - dla mnie jedyna szansa, żeby zobaczyć kawałek naszego kraju. Tyle fajnych wspomnień, że brakło by chyba miejsca, żeby je tutaj opisać.
Rocznik 85 !!
"...Możesz nazywać mnie bratem diabła
I nienawidzić jeśli chcesz
Możesz mówić, że jestem złem
Lecz nigdy nie zmienisz mnie..."
Odpowiedz cytując