wolfy napisał(a):

Jak
rzadko zgadzam się z teoriami szanownego moda, teraz 100% racji.
Co do pieniędzy jakich mógłby chcieć Gancarczyk, to nie wiem jak wy, ale chciałbym sobie odbić kilka lat "głodówki" w Śląsku. Nie zdziwiłbym bym się, gdyby wyskoczył z 200 tysiącami euro na rękę, bo przecież jest najlepszym skrzydłowym ligi, a najgorszy, niejaki Tomasz D. z pewnego krakowskiego klubu ciągnie grubą kasę.
Z Gancarczyka taki sam "najlepszy lewo skrzydłowy", jak z Matusiaka "najlepszy napastnik", a z Kiełbowicza "lewy obrońca".