Hah... Na każdym forum jest przerabiany ten wątek, z kórych kawałów można się śmiać, a z których nie. Punkt widzenia- jak prawie zawsze- zależy od punktu siedzenia. Ktoś, kto stracił rodzinę w Auschwitz, nie będzie się śmiał z dowcipów o drugiej wojnie światowej, jak ktoś był molestowany, to nie będą go bawiły kawały o pedofilach, jak ktoś ma dziecko z zespołem Downa, to nie pęka ze śmiechu, jak widzi "Co sie stao". I tyle. Trochę dystansu, ale i zrozumienia.
