a pamiętacie takie styropianowe modele samolocików do składania? 10 000 zł chyba kosztowały. przezajebiasta zabawa
miałem u babci taki mały samochodzik z napędem pedałowy-nożnym. metalowy żółty kabriolet

po całej wsi się jeździło... pamiętam że wjechałem kiedyś pod ławkę na placu i niestety się szybka zbiła. mama mówi że kilka dni płakałem
