wolfy napisał(a):

|
(...)za podobną kwotę(czyli około 500 tys. euro) można by spokojnie wyciągnąć jakiegoś ławkowicza z silniejszej ligi(...) Zalety takiego postępowania byłyby takie, że dostalibyśmy gacza dokładnie prześwietlonego, z bajeczną techniką(czytaj - umie dośrodkować w biegu, ma przynajmniej dwa zwody, rzadko przewraca się na piłce, potrafi dwa na trzy razy trafić w okolice bramki, czasem nawet w jej światło), który przy okazji zna swoje miejsce w szeregu. (...)
|
Właśnie. Dodajmy, że z zawodników mających udaną
jedną rundę można wymienić kilku, którymi Wisła się interesowała:
- Konrad Gołoś;
- Tomasz Moskała;
- Krzysztof Gajtkowski;
- Bartłomiej Grzelak;
- Aleksander Kwiek.
To tylko parę przykładów. Jedynym, który do nas nie trafił i można nad nim płakać to Lewandowski. Większość "objawień" ligi to efemerydy, które po wyskoku formy gwałtownie obniżają loty. Tak było, jest i będzie.
Janusz Garncarczyk nie jest ani młody, ani szczególnie błyskotliwy. Solidny wyrobnik klasy Radzewicza - pamięta ktoś tego zawodnika? Też w Odrze był parę lat temu objawieniem rundy...