OOOO dobrze prawisz! w ten weekend wybrałem się z ziomkami w góry. Kumpela wzieła "magiczny miecz" - generalnie to samo tylko różni się paroma drobiazgami jak kręgi czy nazwy np zamista "przygoda" jest "zdarzenie" itd... gdy usiedlismy do gry(4 pary) wróciły mi wspomnienia przegranych godzin, ten klimat- za oknem deszcz czy snieg a tu sie grywa i świata nie widzi. jeszcze miałem częsci "w kosmicznej odchłani" "miasto" oraz "podziemia" (chyba była jeszcze jakas czy mi sie zdaje?) gra idealna spędzania długich wieczorów, ma też walory towrzyskie i działa na wyobraźnie... - ale teraz playstation rzadzi i ludzie zamiast spedzać czas z rodzina(bede to z dziecmi sowimi gral jak się och dorobie na bank) wola przed moniotrem tkwić.. człowiek iedy potrafił cieszyć mordę z durnego chińczyka..