U mnie w Skalbmierzu na rynku jest hydrant. Chce nawiązać do dyngusa. Zawsze rano zbiórka pod hydrantem każdy ze swoim wiaderkiem i jazda. Rynek był cały mokry, starsi na młodszych i po kolei jak ktoś z kościoła zapędził się na rynek

nie zapomnę jak starsi kumple jeździli w nysce i u fotografa jakaś młoda para szukała na wystawie swoich zdjęc. I wtedy podjechała niebieska nyska...więcej pisac nie muszę, leżałem pod ławką i nie mogłem sie powstrzymać ze śmiechu. Piękne czasy
