wolfy napisał(a):

|
Miałem odpowiedzieć na zarzuty, ale temat został już chyba wyczerpany. Moim zdaniem za podobną kwotę(czyli około 500 tys. euro) można by spokojnie wyciągnąć jakiegoś ławkowicza z silniejszej ligi, np. francuskiej lub portugalskiej(z tej drugiej, to być może nawet zawodnika z pierwszego składu). Zalety takiego postępowania byłyby takie, że dostalibyśmy gacza dokładnie prześwietlonego, z bajeczną techniką(czytaj - umie dośrodkować w biegu, ma przynajmniej dwa zwody, rzadko przewraca się na piłce, potrafi dwa na trzy razy trafić w okolice bramki, czasem nawet w jej światło), który przy okazji zna swoje miejsce w szeregu. Myślę tu o kimś w rodzaju Edsona i Rogera. Wiadomo, wskazana jest ostrożność, ale dla mnie pół miliona euro(albo nawet więcej)za Garncarczyka to są jakieś jaja. Do tego pewnie kontrakt chciałby mieć jak Łobodziński.
|
aktualnie ma 12 tysiecy złotych na miesiąc, więc chyba nie oszaleje tak bardzo. I mała poprawa GANCARCZYK a nie Garn...
