|
Jeżeli oglądałeś REC, możesz spokojnie odpuścić Kwarantannę, bo jest to ten sam film, jedynie aktorzy się zmienili plus dialogi prowadzone są w języku angielskim.
Dla fanów REC - nijaki. Dla antyfanów - też nijaki.
Film zrobiony pod amerykanów, którym europejskie produkcje śmierdzą.
Pozdro.
Nie mam recepty na jutro, nie umiem pomóc ludziom, cholerny samolub, nie wierze więcej w ludzkość. Nie narzekam, mój świat jest ułożony, wiem co mam, wiem co chce, wiem co muszę zrobić.
|