Wyświetl pojedynczy post
Bieluu
PNU '06
 
 
Od: 08.2004
Skąd: się bierze światło w lodówce? (26)

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#108
Stary 15.12.2008, 12:52
Pamiętam te cudowne czasy dzieciństwa. Pierwsza komórka dopiero w 4 klasie liceum. I teraz sobie myślę, że bez tych telefonów chyba było fajniej. Jak coś chciałeś od kumpla to trzeba było ruszyć dupę a nie jeden palec.
W klatce obok miałek kolegę, który miał milion pomysłów na godzinę. I pamiętam jak zawsze pod blokiem je sprawdzaliśmy. A to grochomiot, o to jakaś domowej kosntrukcji petarda itd.
Ale najmilej wspominam wakacje. Jak udało się gdzieś wyjechać. To było coś. A to nad jezioro maluchem przez całą Polskę. A to na wieś gdzieś pod Słowacką granicą. To było czasy. Trochę brakowało osiedlowych kumpli ale potem po powrocie można było wszystko im opowiedzieć. I taki wyjazd był czymś niesamowitym. A teraz? Jakie dziecko ucieszy się z wyjazdu na wieś? Albo, że pozwolą mu traktorem pojeździć? Wtedy człowiek nawet nie myślał, żeby pojechać za granicę. Albo na inny kontynent To było piękne czasy.
A pamiętacie takie ciasteczka Be-be (czy jak to się pisało)? Prawdziwy hicior. 500zł kosztowały.
I oczywiście sklejanie modeli. Głównie samolotów. Zawsze zostawały mi zbędne części
PNU '06

Małe deseczki robi się tak jak małe dziewczynki. Rżnie się duże
Nie zbadane są wyroki Słowiańskiej Duszy!
Odpowiedz cytując