Wyświetl pojedynczy post
vote-for-mikey
Senior Member
 
 
Od: 08.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5374
Stary 15.12.2008, 08:49
Ogryzek napisał(a):Wyświetl post
Tak kalkulować to może za przeproszeniem Real Madryd ale nie My. Mają pieniędzy jak lodu i kupują w pełni ukształtowane gwiazdy. Jak Gancarczyk będzie grał regularnie takie rundy jak tą, to będzie kosztował ponad 1 mln euro i po zawodach. Jeśli kupować to teraz albo jak piszesz szukać kogoś innego albo na stałe ustawiać Diaza na lewej pomocy itd.

Właśnie nie. Real może sobie mozwolić na ryzyko kupienia 10 zawodników, którzy błysnęli w Primiera Division, bo wiedzą, że jeden z nich na pewno za 2, 3 lata się sprawdzi i będzie podporą.
My, z kolei, potrzebujemy zawodników którzy za miesiąc, dwa będą w stanie rozklepać ligowców, a za siedem zagrać jak równy z równym z czołowym zespołem Francji, Holandii, Niemiec, Belgii czy Portugalii, Rumuni lub Rosji.
Nie możemy kupić zawodnika za pół miliona euro, i nie mieć pewności, że w kontekście Ligi Mistrzów, czy Ligi Europejskiej będzie wzmocnieniem. W naszych warunkach możemy na takiego zawodnika wydać 100, może 200 tysięcy euro, jak na Diaza, który bądź co bądź, był ryzykownym posunięciem.
Co do tego, że "polskie, czyli gorsze", to nie tak. W Polsce jest jak w Anglii, mianowicie zawodnicy są nieproporcjonalnie drodzy, w stosunku do ich umiejętności jakie prezentują, jeśli chodzi o transfery krajowe, wyjątki czyli Iwański lub Lewandowski są spowodowane a) sumą odstępnego w kontrakcie, oraz b)łutem szczęścia.
Jarka, Zahorski, Pawłowski, Lisowski, Nowak - 1 mln euro, a przynajmniej tyla chciały za nich ich kluby.
Jirsak, Radović czy Roger i Edson, oni przychodzili za mniejsze pięniądzę, od 600 tysięcy, do 800 tysięcy euro. Więc odpowiedzmy sobie sami kogo chcielybyśmy ściągnąć, na miejscu prezesury.
.
Odpowiedz cytując