|
Moim zdaniem Wisła została kupiona jako długoterminowa inwestycja. Gdyby Cupiał traktował klub wyłącznie jako swoją zabawkę to od samego początku klub byłby jego osobistą własnością. Poza tym wcześniejsze wypowiedzi o chęci wycofania się i prowadzone negocjacje z monsieurem Kitą sugerują, że sprzedaż klubu za odpowiednie pieniądze była i nadal pewnie jest aktualna. Zresztą, o ile się nie mylę, to w momencie kupna Wisły nowi właściciele mówili, że chcą zbudować silny klub, który będzie w stanie sam się utrzymać, a potem go ewentualnie odsprzedać gdyż w ciągu kilku czy kilkunastu lat piłka w Polsce się na tyle rozwinie, że wartość klubów znacznie wzrośnie. Pamiętam, że był o tym artykuł m.in. w "Piłce Nożnej" ponad 10 lat temu...
Jak się jednak okazało monstrualnych rozmiarów korupcja panująca w naszym futbolu i nieudolność władz w budowaniu infrastruktury stadionowej skutecznie uniemożliwiły rozwój polskiej piłki i Wisły w takim stopniu jakim oczekiwał właściciel. I m.in. stąd ( inne przyczyny to brak awansu do LM i katastrofalne wpadki w P.UEFA) zwrot w polityce klubu z inwestycyjnej na oszczędnościową i stagnacja w jaką wpadliśmy po erze Kasperczaka. Sądzę, że jedno z tych wydarzeń mogłoby coś zmienić w tej materii:
- awans do LM, co mogłoby obudzić nowy entuzjazm u Bossa
- nowy inwestor, który wyłoży duże pieniądze za klub (rzędu 120 mln zł)
- wybudowanie nowego stadionu, boom piłkarski w naszym kraju, większe zainteresowanie kibiców i przez to większe wpływy z tego tytułu i dużo wyższy budżet.
W najgorszym więc wypadku będziemy tkwili, w tym w czym obecnie jesteśmy do czasu futbolomanii związanej z Euro 2012.
Trzeba jednak zaznaczyć, że Cupiał, chociaż teraz nie chce inwestować to i tak zrobił bardzo dużo dla Wisły. Gdyby nie pojawił się w naszym klubie 10 lat temu, kiedy byliśmy ligowym słabeuszem, to być może Wisła nigdy nie stałaby się klubem pierwszej wielkości w polskiej piłce, jakim jest teraz. Wtedy, pod koniec lat 90-ych tylko dwa kluby się liczyły: Legia i Widzew ale ich dominacja właśnie przemijała. Gdyby w tym czasie Cupiał lub ktokolwiek inny zainwestował wielkie pieniądze w Cracovię to pewnie ten klub osiągnąłby taką pozycję jaką ma teraz Wisła a nasz klub byłby tylko biedniejszym krakowskim sąsiadem niekoniecznie grającym w Ekstraklasie. A tak obecny układ sił i popularność klubów, która go tworzy, może utrwalić się na długie lata bo wszystko w polskiej piłce zaczyna się stabilizować. To być może obecne krajowe potęgii naszej piłki klubowej staną się takimi klubami w Polsce jakimi np. w Hiszpanii są Real, Barcelona i Valencia czy we Włoszech Juve, Milan i Inter.
Ostatnio edytowane przez Raphael : 15.12.2008 o godz. 04:19.
|