Kortys napisał(a):

Kolego jasnyGwint,
kiszenie się w Bełchatowie, to mieszkanie w 60tysięcznym mieście. To granie dla 2tysięcznej publiczności. To bardziej walka o utrzymanie, niż o puchary (patrząc z dalszej perspektywy). To bycie stamtąd jedynym prawdziwym reprezentantem. To kompletna europejska anonimowość. To bywanie w canal+ tylko przy okazji meczy z Wisłą, Legią i Lechem. To 7letni marazm zawodowy. To gra ze słabszymi partnerami. Można by tak wymieniać dalej i naprawdę niczego nie zmienia fakt, że aktualnie są tuż za nami w tabeli.
|
masz racje ale to chyba pewniejsze pieniądze niż w Wiśle która z tego co wiadomo oferuje kontrakty motywacyjne.Też i w Bełchatowie zagwarantowane miejsce w podstawowym składzie a w Wiśle trzeba walczyc.Ta cała sytuacja z Garguła obecnie przypomina mi te z Dolhą, kiedy to Rumun oczekiwał kto mu da większy kontrakt czy Wisła czy Lech