Mleko i kefir (butelka z zielonym kapselkiem) roznoszone przez mleczarzy - bezcenne !!
Teraz sprzedają jakieś siury.
Oprócz wyżej wymienionych często graliśmy w dziurę - należało umieścić piłkę w obmurowanym oknie od piwnicy, najczęściej w szkole w jednym ruchu, można było kapkować.
Walki z chrabąszczami majowymi też było dobre
Proce, rowery, kolarzyki, gra w dołek, gra w noża, palenie traw, prasowanie pieniędzy na torach, wjeżdżanie na rowerach do bagier - kto dalej wjedzie

często nie można było znaleźć roweru.
w zimie ślizgawka i tarpaty lub tarabaje rzucanie kulkami kto wyżej dorzuci.
Pamiętam też jak oddawałem butelki do skupu za które kupowałem żołnierzyki
To były czasy nie to co biedne omamione komputerami dzieci teraz.