WILU TS napisał(a):

Dokładnie,niech się kisi w tym Bełchatowie i do końca kariery jak tak mu tam dobrze i jedyne czego oczekuje to sowite wynagrodzenie,podejrzewam że gdyby jakiś 3 ligowy zespół proponował mu tyś złotych wiecej miesiecznie to by na to przystał.
Jeżeli nie interesuje go możliwość gry w pucharach (oby) i walka o mistrza i podniesienie swoich umiejetnosci piłkarskich to szerokiej drogi,i postawić na nim krzyżyk.
|
Rozumiem że boli fakt iż już dawno skończyły się czasy gdy Wisła mogła pozyskać dowolnego piłkarza z ligi, ale bez przesady. Na chwile obecną Wisła nie gwarantuje możliwości gry w europejskich pucharach, o mistrza Garguła równie dobrze może powalczyć z Bełchatowem, umiejętności już nie podwyższy, a i tak nie miałby się od kogo uczyć. W tej sytuacji oczywistym jest że jedyną możliwością pozyskania gracza jest zaoferowanie mu większych pięniędzy. I o co chodzi z tym 'kiszeniem' w Bełchatowie? W tej chwili tracą do nas mniej niż my do Lecha, więc niby w jakim aspekcie Garguła zyskałby przychodząc do Wisły? Moim zdaniem ani w sportowym ani w finansowym.
wolfy napisał(a):

|
Jeżeli tak jest, to trzeba mieć nadzieję, że wspomniany gracz nigdy do nas nie trafi. Z taką mentalnością raczej pożytku z niego nie byłoby żadnego.
|
Tzn z jaką ? Wyjeżdzając z Polski ciężko trafić do słabszej ligi niż ekstarklasa. Czemu zakładacie że chce zarabiać większą kase siedząc na ławie ? A co w Wiśle miałby pewną gre w pierwszej jedynastce ? Do tego jakiś zje*bany kontrakt motywujący, w którym pensja zalezy od widzimisię trenera.