Gancarczyk, tak? Kto to jest, moi kochani, Janusz Gancarczyk? Chłopak, który zagrał jedną, niezłą rundę w naszej skopanej lidze. Nie chce mi się szukać, ale zdaje mi się, że ma 24 lata. Ilu zawodników, którzy w wieku 23 lat, grało w II lidze, sprawdziło się w czołówce? Jeśli za czołówkę uznamy tę regularną, czyli Wisła, Legia, Groclin i ew. Lech, w ciągu ostatnich dwóch lat?
Błaszczykowski? nie miał nawet 20 lat.
Boguski? to samo.
Janczyk? On, szczerze mówiąc nawet się nie sprawdził, ale też miał mniej niż 20 lat.
Piechna? zagrał dobrze cały sezon. Ale czy któryś z was uznał, że sprawdziłby się wtedy w Wiśle? Przecież spora część tego forum o niego wołała, z tego co pamiętam.
Oczywiście są też wyjątki, jak Ribery, ale to są piłkarze do bólu wybitni, którzy mieli pecha, że nikt ich nie zauważył.
Z Gancarczykiem mam trochę tak, jak z tym całym Stilićiem z Lecha, niby dobrze gra, strzela, daje asysty... ale my potrzebujemy rozgrywającego i skrzydłowego z prawdziwego zdarzenia. Giggsa i Scholesa, a nie Fletchera i Naniego, stosując takie bogate i przewartościowane porównanie

Człowieka, niekoniecznie powalającego techniką, ale dobrego fizycznie, taktycznie, widzącego dużo na boisku i przede wszystkim pracowitego, walecznego, grającego do przodu.
Szczerze mówiąc, nie widzę u skrzydłowego WKSu przede wszystkim tej możliwości pociągnięcia zespoły, w meczu z Tottenhamem, kiedy potrzeba na bramki do awansu, a drużynie nie idzie.
PS.
ponad pół miliona euro za debiutanta? bez jaj, to już lepiej ściągnąć Nowaka z KSC xD