Kurt C. napisał(a):

|
Skończyło się dlatego, że GW musi bronić swojego targetu, a targetowi się nie podoba, że jakikolwiek "kibol" ( w definicji ten nie siedzący na krzesełku.) może mieć dobrą prasę. Poza tym GW podupada... i trzeba wypowiedzieć krucjatę, bo do takich spraw można rąbnąć chwytliwy tytuł. Po czym to widać? Sarzało piszę artykuł bardzo agresywny, wręcz obraźliwy podpiera go "nibyświadkami"( kolega mojego kolegi powiedział)... wrzuca zdjęcia, które mają ukazać hołotę, schodzi (nie poraz pierwszy) poniżej poziomu "Dziennika Opiniotwórczego" do poziomu "Bulwarówki". Poniekąd uważam, że to też pokazuje, że GW w obliczu pojawienia i utrzymania się konkurencji na ich częsci rynku( tzw. "Der Dziennika" i tego Timesa...) musi szukać rynku wśród tych, którzy wolą czytać Fakt czy SE. Do tego trochę ludzi przeszło się na stadiony i nawet jeśli nie lubią oni skakać, śpiewać lub na stadionie są sporadycznie... To dla nich zawsze jest to fajny dodatek do meczu, jak zobaczą takie takie oprawy jak choćby ostatnia Lecha, czy nasza na Lechii. Takie artykuły świadczą o słabości naszego przeciwnika i coraz mniejszej szansie na powodzenie "Krucjaty". Inną sprawą wydaje mi się jest to że C+ tej "Krucjaty" nie popiera, bo przy takim poziomie ligi, fajnie pokazać jakieś racowisko w przerywniku. A jedynym efektem dla nich jest to że jak pokazują mecz Legii na Ł3... to mają przez 90 minut bluzgi i po co im to?
|
Masz racje. Gazeta Wybiórcza coraz gorzej się ma i szuka sensacji gdzie popadnie. Temat z kibicami może być poczytny i dlatego po niego sięga. Ale mnie osobiście raził w tej tandetnej gazecie zawsze ich brak obiektywizmu i jakiejkolwiek dziennikarskiej odpowiedzialności za to co się pisze. Ich nagonka na środowisko kibicowskie według mnie nie może się udać, bo tak jak powiedziałeś Gazetę Wybiórczą czyta coraz mniej osób, ale też coraz mniejsze grono osób na szczęście traktuje ją poważnie... A takie "obniżenie lotów" w tej gazecie szczerze powiedziawszy nastąpiło już jakiś czas temu i ostatnie artykuły nie są tutaj czymś nowym, ani zaskakującym.