Wyświetl pojedynczy post
Kolumbus
Senior Member
 
 
Od: 03.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19
Stary 14.12.2008, 00:29
No to jedziemy:

Dawid Kostecki (29-1, 21 KO) pokazał kawałek dobrego boksu. Jak zwykle bardzo atrakcyjny i widowiskowy styl "Cygana" w połączeniu z niezłymi umiejętnościami Samsona Onyango (17-3, 12 KO) spowodowały, że ich walkę oglądało się naprawdę fajnie. Polak ulokował na głowie rywala kilkanaście ciężkich ciosów, ale gdy zdał sobie sprawę, że Onyango jest bardzo odporny na ciosy, zaczął obijać jego tułów. I to przyniosło skutek. Pod koniec piątej rundy posłał go na deski lewym hakiem na wątrobę, a w następnej dopełnił już tylko formalności.

Pozostałe wyniki:

Dawid Kostecki (29-1, 21 KO) TKO 6 Samson Onyango (17-3, 12 KO)

Krzysztof Bienias (36-3, 14 KO) 58-57 Istvan Hegedus (1-3)

Łukasz Janik (11-0, 5 KO) TKO 1 (po trzech liczeniach) Peter Oravec (1-9, 1 KO)

Tomasz Hutkowski (13-0-1, 10 KO) TKO 3 Zoltan Beres (38-41-2, 13 KO)

Paweł Kołodziej (22-0, 12 KO) PKT 8 Laszlo Hubert (18-3, 9 KO)



Wladimir Kliczko (52-3, 46 KO) nie dał najmniejszych szans byłemu dwukrotnemu championowi wagi ciężkiej i zastopował w siódmej rundzie Hasima Rahmana (45-7-2, 36 KO).




Nawiasem kiepsciutka forma Rahmana...



Jako ekstra dodatek komentarz z pewnego forum, niestety trudno sie z nim nie zgodzic przynajmniej majac na uwadze wage cięzką:

"Co do walki, przypominala mi troche pojedynek Kliczki z Ibragimovem czyli jednym slowem caly swiat o tym mowi, caly swiat oglada po czym caly swiat twierdzi, ze boks umiera... Ale po takiej walce trudno sie z tym nie zgodzic. Waga ciezka zaczyna byc nudniejsza niz curling, brakuje bokserow takich jak Tyson, Holyfield czy chociazby Golota, ktorzy na chwiejnych nogach nie poddawali sie tylko oddawali ponad 50 ciosow w rundzie.
Niestety dzisiaj po tej walce sie zgodze, ze boks a przedewszystkim waga ciezka umiera "
Ostatnio edytowane przez Kolumbus : 14.12.2008 o godz. 00:40.
piekna zaba w podpisie

Odpowiedz cytując