Kobieta_Wislaka napisał(a):

ja podałam datę i lojalnie uprzedziłam że z nadejściem tego dnia zniknę
|
Ja wydygałem, lepiej nie wiedzieć...
stare, ale jare:
Pali się wieżowiec. Ludzie zebrali się na dachu.
Na dole znalazł się BOHATER i krzyczy, żeby skakali.
Pierwsza odważna osoba skoczyła. Bohater złapał ją i postawił na ziemi.
Druga osoba skoczyła. Bohater złapał ją i postawił na ziemi.
Jako trzeci skacze murzyn. Bohater usunął się i murzyn grzmotnął o ziemię.
- Spalonych nie rzucajcie!
Bóg przyjmuje umarłych. Nagle ktoś wbiega, rozgląda się i szybko wybiega.
Sytuacja powtarza się kilka razy. Zdziwiony Bóg pyta sekretarza:
- Kto to jest?
- To z reanimacji.
Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu w wiadomym celu. Kobieta krzyczy przerażona:
- Ale ponuro i ciemno w tym lesie! Bardzo się boję!
Na to morderca:
- No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam....