dzwd napisał(a):

|
u nas gra ta nazywała się "jedno podanie"tz. tak się mówiło"..no to gramy w jedno podanie.." albo pamiętam też grę w tysiąca gdzie za strzał w poprzeczkę,słupek dostawało się punkty i jak się uzbierało 1000 to bramkarz miał "kary" albo "dupy" .Pamiętam też że można było kopnąć piłke 2 razy ale tylko za pierwszym razem strzelać..
|
a u nas to się nazywało.. "Warszawianka", nie mam pojęcia dlaczego.

wersja oczywiście najczęściej z kopami w dupe, z woleja..
grywało się w podstawówce całymi dniami..
