swirson napisał(a):

|
Oranżada w woreczku ze sklepiku szkolnego, wafle kukuryku, naklejki Panini- euro 1992, rakotwórcza guma Turbo, Subasa, MaGyver, Gigi, Dajmos, Drużyna A, Yattaman na Polonii 1/Kraterze, zbieranie puszek po piwach i wiele wiele innych pięknych chwil.
|
Oranżadę pamiętam, z racji że jestem spod Krakowa, z wypadów z rodzicami "na miasto". Wtedy zestaw obowiązkowy to była właśnie oranżadka + precel
Z gier przypomniał mi się jeszcze cymbergaj i własnoręcznie zrobiony stół, który jeszcze gdzieś mam na strychu. Jak wszyscy bawiliśmy się także w wojnę. Wtedy raczej nie było zabawek imitujących broń, dlatego każdy brał cokolwiek przypominającego jakąś spluwę. I oczywiście zawsze była kłótnia kto kogo trafił

Z kanału Krater pamiętam jeszcze "Tygrysią maskę" gdzie krew lała się strumieniami i dlatego m.in. cieszyła się taką popularnością wśród młodzieży. Moją ulubioną bajką byli "Trasformersi", któych nawet nie wiem skąd miałem na kasecie. Jeszcze pamiętam magnetofon dwukasetowy, mówiło się na niego bodajże Jamnik i przegrywanie różnej muzyczki od siebie i układanie "setlisty" na szkolne dyskoteki. Moi rodzice mieli wcześniej także taki na szpule, ale tego już tak dobrze nie pamiętam.
btw. Apropo gumy Turbo, to jest ona napewno dostępna w Klubie Społem na Tomasza, nie wiem jak w sklepach, bo nigdy nie szukałem
