Ale zauważyliście, że kiedy my byliśmy w wieku 8-14 lat to tych zabaw było multum? Całymi dniami siedziało się na polku i różne zabawy się wymyślało. W zasadzie z w/w "uprawiałem" każdą. Była jeszcze "ciemna noc" przy trzepaku

och ile razy wyjebałem głową w tenże trzepak

My jeszcze z kumplami budowaliśmy se z klocków Lego ( jest lans, co ?

) różne zajebiaszcze pojazdy i bawiliśmy się w piaskownicach, na trawnikach czy po prostu - gdy była choć odrobina błotka

zajebiste czasy, chciałoby się czasem na kilka dni przenieść o kilka lat wstecz...
Teraz dzieci wolą się albo napierdalać - burzliwi gimnazjaliści (co gorsza teraz ta bariera wiekowa spada już do 9-10 latków.. ;/ ) albo kopią piłkę o blok w****iając przy tym mieszkańców. Idea zabaw dziewczeńskich typu "Dom", "Podchody" czy malowanie kredą na asfaltowych alejkach upadła wraz z wtargnięciem Dody i innych pomarańczy... szkoda...