Wyświetl pojedynczy post
maTyS.
Bene Nati
 
Od: 10.2007
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16
Stary 13.12.2008, 12:14
Amstaff napisał(a):Wyświetl post
Ja natomiast pamiętam dobrze grę w kapsle.. Rysowaliśmy pół dnia kredą po ziemi ogromny tor, szeroki na kilka centymetrów, ustawialiśmy na "starcie" kapsle od butelek, oczywiście wcześniej przygotowane, czyli zalane woskiem i ozdobione np flagą jakiegoś kraju lub wycinkiem z gazety I tak sobie pykaliśmy godzinami, jak nie padało tor zostawal na drugi dzień. Gier z piłką nożną pamiętam wiele, ale to już zupełnie inna historia
oj tak pamiętam bardzo dobrze tą zabawę mimo,że jestem młodym człowiekiem,cały dzień potrafiliśmy ciupać w kapsle,a potem te bolące palce haha od tego pstrykania,my wkładaliśmy ziemię do kapsli,żeby były cięższe,natomiast o takim sposobie jaki przytoczyłeś to nie słyszałem

hoho napisał(a):Wyświetl post
U mnie sie grało w "Dupy" .Na poczatku kazdy z uczestników robił kapki ,ten ktory najmniej razy podbił pilke stawal na bramce.Pozostali uczestnicy rozgrywali pilke po to ,zeby strzelic gola.Bramkarz w tym czasie musial zapobiegac akcjom, i jesli ktos nie trafil w bramke,to wtedy on szedl na bramke itd.Pierwsza osoba ktora stracila 10 goli ,przegrywala i za kare byly strzelane jej tkw"Dupy" czyli stawal na linii bamkowej ,wypinal tyłek ,a reszta z odleglosci okolo 5 metrów strzelala na sile .Fart bramakrza jak ktos spudlwoal
to się chyba też nazywało "jedno podanie","pele" itp..różne to nazwy przybierało owszem całymi dniami można było w to grać.

Tomy napisał(a):Wyświetl post
My przez długi czas z kumplami mieliśmy zajawkę na łapanie przejeżdżających samochodów na portfel. Cała banda schowana była w jakiś krzakach przy ulicy a na jezdni leżał portfel umocowany na sznurku, a raczej chyba to żyłka była (mniej widoczna). Ile było śmiechu kiedy niedoszli znalazcy dębieli ze zdziwienia jak portfel uciekał im z pod ręki.
Oczywiście zawsze były kłótnie o to kto będzie operował całym przedsięwzięciem, haha
miny tych osób były bezcenne haha też to robiliśmy z kolegami,ale żeby była większa adrenalinka wkładaliśmy do portfela wystającą dyszkę,żeby podkusić przechodnia.
PRĄDNIK BIAŁY WIERNY WIŚLE !
Odpowiedz cytując