Wyświetl pojedynczy post
fcz1985
Senior Member
 
 
Od: 10.2006
Skąd: Zabierzów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5
Stary 13.12.2008, 10:36
Ja jestem stosunkowo młody rocznik i jak tylko się urodziłem to komuna nie mogła tego wytrzymać i zaraz padła
U mnie też się grało w dupy i co ciekawe zawsze gdy było trzeba komus strzelać w pośladki :F to oczywiście każdy ładował jak najmocniej, a nie stopniowo coraz silniej tłumacząc się tekstem "Moja wina, że mam tyle siły". Ile okien w garażach wtedy poleciało... ojojoj.
Kiedyś grając w nogę ulica na ulice udało się kumplowi strzelic w korki na słupie wysokiego napięcia tak, że okoliczne domy zostały pozbawione prądu, jeden z mieszkańców (który też grał z nami) wziął to sobie bardzo do serca i zaraz wybuchła mała afera... skończyło się na tym, że awanturnikowi powiesilismy jeszcze rower (pelikan) na drzewie.
Co do samego życia w ustroju to moi rodzice gdzieś jeszcze trzymają kartki i talony które dostali na mnie na np. cztery pieluchy tetrowe... inna sprawa, że miałem przerób kilka razy większy

Odnośnie pierwszych wspomnień kibicowskich to pamiętam jak się chodziło do przedszkola i pojawiło się w Zabierzowie pierwsze "graffiti" sławiące Wisłe (TS w barwach po środku biała gwiazda), do tej pory zostały jeszcze resztki po nim... tynk troche odpadł. Oprócz tego w podstawówce pamiętam kilka osób w wojskowych plecakach pomalowanych w barwy Wisły i jakieś wyjazdy na mecze jak bez internetu i komórek ludzie się umawiali i jechali jednym autobusem. Ja tutaj z mamą mały rzdąc jade, a w autobiusie jakieś darcie się, wyrywanie kasowników, itp
Piekne dzieciństwo miałem
Odpowiedz cytując