Na mecz Feye na pewno bym nie stawiał, a jeśli już, to przeciw nim. Podobnie Barca i Valencia. Barca, bo w tych meczach (Barca- Real) rzadko dzieją się rzeczy przewidywalne, a Valencia jakby złapała zadyszkę i nie gra już tak pięknie jak jeszcze niedawno.
A dziś piękny dubelek sobie wszedł troszkę grubiej pograny- BVB i Ajax.

Jutro przyjrzę się meczom i wrzucę coś od siebie.