Zawsze jest pompatycznie i przy wzniosłych hasłach.
Ale co tam wzniosłe hasła!
Ostatnio nawet przywódca junty moskiewskiej strzelał dowcipami a 600 grono "wykształconych" w Wawie biło gromkie brawa człowiekowi honoru w odrodzonej "Polsce".
http://www.rp.pl/artykul/2,232191_Ge...ntrataku_.html
Więc ja powtórze za kataryną - najgorszym złem był związek Solidarność, bo to przez niego wprowadzono stan wojenny.
Najgorszymi frajerami byli górnicy stoczniowcy, którzy dali się zabić - bo to nie oni s ą ludźmi honoru ani nawet nie są bohaterami.
Tyle można mieć do powiedzenia 13 grudnia Roku Pańskiego 2008.
Czy jeszcze 17 lat temu ktoś z normalnych, zwykłych ludzi pomysłałby, że Naród jest pełen podziwu dla dokonań przywódcy junty moskiewskiej? NIE!
Kiedy myślę 13 grudnia i patrzę na to co się dzieje - to wydaje mi się, że dzieła typu - Krasickiego "Hymn do miłosci ojczyzny" to zwykły stek kłamstw i bzdur.
Bo przecież ofiara pomordowanych w czasie stanu wojennego , górników, hutników, robotników to zwyczajna krew w piach . Ani żadne tam - Nie żal żyć w nędzy, ani też żadne - nie żal i umierać!
Sfrajerzyli sie i jeszcze wymusili na ludziach honoru wyprowadzenie czołgów na ulicę...
I tyle można dziś powiedzieć
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43