eye63 napisał(a):

No tak, to radzę sprawy nie stawiać. Robi bardzo mądrze, jeśli udaje negocjacje, po to, aby krzywda mu się nie stała. Zawsze może stwierdzić, że coś mu się nie podobało itd. Bo jeśli powie, podpisuję umowę 1 stycznia i grosza za mnie nie weźmiecie, to znając "mądrość i styl" prezesów z Bełchatowa pół roku będzie szorował w ME lub zagrzewał ławę. A różnie po takich przerwach bywa, Arboledzie to nie przeszkodziło, ale już takiemu Radosławowi M., czy Grzegorzowi R. bardzo.
Co do porodów jeży, nie wiem jak się odbywają, ale niestety nasza polityka transferowa, bazująca na podpisywaniu wolnych graczy i oferowaniu im kontraktów motywacyjnych, dokładnie tym się charakteryzuje. Ja już zniosę te opery mydlane, byleby rzeczywiście podpisali wartościowych piłkarzy.
|
Hehe, no, ja ze swojej strony pisałem trochę z przymróżeniem oka, bo wiadomo, że to nie tak się odbywa jakbym sobie tego życzył i sam to zrobił. Czyli podejść do chłopa i powiedzieć, że jak ładnie poprosi to MOŻE mu się pozwoli reprezentować Wisłę

Pewnie, że robi mądrze dbając o własny interes, z tym, że mi się poprostu już znudził ten serial i chciałbym, żeby gość się określił, bo teraz Garguła jest wszędzie. Lodówkę boję się otworzyć.

Ale wiadomo, że wtedy mógłby zostać na lodzie tak jak piszesz.