Wyświetl pojedynczy post
Illargui
Senior Member
 
 
Od: 06.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#83
Stary 12.12.2008, 20:51
To jest naprawdę bardzo trudny temat.
I prawdę powiedziawszy nie mam tu jednoznacznego zdania.

Przede wszystkim myślę, że w wypowiadaniu sie na temat tego, jak powinien zachować się nieuleczlanie chory, sparaliżowany człowiek należy być raczej ostrożnym. Dopóki nie jest sie w danej sytuacji dość łatwo mnożyć deklaracje i zakładać czy przyjęlibyśmy cierpienie jako wartość nas wzbogacjącą, czy też jako przekleństwo, ktore chcielibyśmy skrócić.

Zgadzam się, że człowiek ma prawo decydowania o swoim życiu więc powienien mieć rownież możliwość odejścia z tego świata w sytuacji, gdy sam nie może się z nim rozstać.

Natomiast z drugiej strony przekonuje mnie argumentacja Sambo, że istnieje ryzyko dużego wpływu ze strony innych osób na decyzję o poddaniu sie eutanzazji. Nie bezpośredniego, ale subtelnego dzialajacego na chorą osobę dzień po dniu ... I nie wiem na ile wówczas ta decyzja jest przemyślana, świadoma i wynikająca z wewnetrznego przekonania chorego.

A sfilmowanie całego wydarzenia? Coż, nie jestem w stanie pojąć, jak ktoś mógł się na to zdecydować i nie przemawiają do mnie w tym względzie żadne argumenty ..... Moim zdaniem to własnie tego typu wydarzenia i ich upowszechnianie może wpłynąć na podjęcie tej dramatycznej decyzji przez wielu ciężko chorych ludzi, którzy jeszcze walczą i być może by walczyli, gdyby trudniej było systemowo odebrac sobie życie ....
Odpowiedz cytując