Marszałek napisał(a):

|
jakie problemy aklimatyzacyjne może mieć gość, który z nikim nie rywalizowałby o miejsce?
|
A Jirsak nie byłby ewentualną konkurencją? Problemy aklimatyzacyjne mogą być niezależne od umiejętności piłkarskich (język, inna kultura, klimat etc.).
Przyjmijmy, że sprowadzamy teraz Gargułę płacąc odstępne w wysokości 250 tys. € i 350 tys. € rocznie za kontrakt przez 3,5 roku. Daje to kwotę 1,475 mln euro przez 3,5 roku czyli ok 0,4 mln € rocznie.
Pierwszy rok to koszt 0,6 mln €.
Teraz powiedzmy, że sprowadzamy dobrego rozgrywającego z Portugalii za 1mln € i płacimy mu rocznie 250 tys. € przez 4,5 roku bo jest młodszy niż Ł.G. W sumie jest to 2,125 € przez 4,5 roku czyli 0,47 mln € rocznie przez ten czas ale przez pierwsze 3,5 roku to już ok. 0,54 mln € na rok (kwota transferu + 3,5 roczny kontrakt = 1,875 mln), jednak
pierwszy rok to koszt 1,25 mln €!.
Pierwsza opcja (Garguła) nie zmusza klubu do wydawania dużej kasy w krótkim czasie bo nie płaci się nic lub niewiele za sam transfer. Taki jest zresztą główny plus transferów bezgotówkowych. Dlatego realnie oceniając skoro jest do wzięcia taki piłkarz jak Garguła za (ćwierć)darmo to szkoda by było taką okazję zaprzepaścić. Nie jest to może piłkarz, który nas zbawi ale na pewno wyraźnie poprawi naszą grę ofensywną. Nie można powiedzieć, że jest to piłkarz jednosezonowy (już w sezonie 06/07 był w wysokiej formie, co przerwała kontuzja), Nie można też powiedzieć, że jest to piłkarz wyłącznie na polską ligę bo w reprezentacji też spisywał się dobrze (ostatnio z solidną Irlandią, wcześniej gol w meczu o stawkę jakim było spotaknie z Serbią w ostatnich el. do ME).
Z jego transferem nie ma takiego ryzyka finansowego jakie byłoby przy kupnie piłkarza zagranicznego za dużą kwotę.
Oczywiście może nam się trafić taka okazja jaką był Stilic dla Lecha (600k € za transfer i 250k € kontraktu). Do tego jednak trzeba mieć dobrze spenetrowane rynki, z których można wyciągać takich piłkarzy. Nie posiadamy odpowiednio rozwiniętego skautingu więc musimy płacić więcej albo sprowadzać piłkarzy bez kontraktu.
Nie udaje nam się wyłowić piłkarza, na taką newralgiczną pozycję jaką jest rozgrywający już od 4 lat czyli od czasu, kiedy pochopnie oddaliśmy Szymkowiaka w jasyr 
. Dość już tego oczekiwania i doraźnych transferów.
Garguła jest po prostu najlepszą opcją w warunkach oszczędnościowej polityki transferowej jaką prowadzimy od pewnego czasu.