sambo napisał(a):

Czym więc różni się życie człowieka od życia świni?
(....)
|
Otóż kolego niczym się nie różni. Jednak świnia od człowieka już się różni. Jako że człowiek jest istotą bardziej rozumną i to on jest hodowcą to stawia ją wyżej w hierarchii.
Już Arystoteles zdefiniowa, że żyć szczęśliwie oznaczy być dobrze najedzonym. I nie bez powodu się mówi "nażreć się jak świnia"
sambo napisał(a):

|
Więc jeśli ktoś ma jakieś problemy ze swoim życiem - niechże weźmie se sznur i zrobi huśtawkę - jest to przecież normalne.
|
Jakoś człowiek nie ma większych dylematów z uśpieniem psa (kota etc) gdy ten dogorywa, by wydaje mu się to bardziej humanitarne i w tym aspekcie przyzwolenie społeczne jest.
sambo napisał(a):

|
Temat eutanazji jest wygodny ale nie dla ciepriących - on jest wygodny ale dla opiekującym się cierpiącymi lewactwem. Jest wygodny bo po zakatrupieniu kuli u nogi - lewak jest wolny od krzyża i to nieswojego.
|
Ten tematy nie jest dla nikogo wygodny. I nie chodzi o lewactwo czy inny pogląd na życie i świat. Przecież to nie żona (dla której twierdzisz miałby być mąż kulą u nogi ) zdecydowała żeby go uśmiercić, tylko on sam wyraził takie pragnienie - z jakich pobudek to inna kwestia.
sambo napisał(a):

|
A że do nawet najgłupszych pomysłów da się przekonać ały naród co niejednokrotnie mogliśmy doświadczyć w historii to i do tego pomysłu lewactwo jest w stanie przekonać rzesze im kibicujących lewaczków i tych co są pod ich wpływem.
|
No to stwierdzenie jest przydatne do wielu rzeczy, np jak cały "naród chrześcijański" akceptował mord w imię nawracania, dał się namówić przedstawicielom chrześcijan i uwierzył, że to w słusznej sprawie, bo murzyn czy Indianin to był bee, bo wierzył w bożki.
sambo napisał(a):

|
Cierpiącemu zaś nie trzeba co do zasady wielu argumentów aby zdjął krzyż i szedł przez skróty... ale tylko pozornie...
|
Cierpiącemu to trzeba pomagać, lecz nie wolno odmawiać praw do życia godnego i do godnej śmierci. Można go namawiać, lecz nie wolno zmusić do większego cierpienia.
Bati_NS_TSW napisał(a):

Mówię z mojego puntu widzenia:
I dlaczego mamy decydować o jej życiu, skoro podczas jego trwania, to właśnie ona sprawiła wiele dobrego dla nas ? Dlaczego, teraz gdy ona jest w potrzebie nie mamy się jej odwdzięczyć? Ci ludzie wiedzą, że ktoś bliski jest obok nich, troszczy się o nich, okazuje miłość! To jest istota życia - pomaganie innym.
|
Chodzi o nadanie prawa do decydowania o własnym życiu a nie czyimś. Idąc tym tokiem to czemu człowiek w imieniu Sądu wydaję wyrok śmierci dla skazanego
