|
Mówię z mojego puntu widzenia:
Jestem katolikiem, wierzącym, praktykującym. Jeśli przychodzi na człowieka czas cierpienia nie jest on po to, żeby z tego cierpienia rezygnować. Według mnie, nic nie dzieje się bez powodu i zawsze o naszym losie decyduje ten kto decyduje o wszystkim na tym świecie. Tak jak nie my decydowaliśmy czy chcemy się rodzić, tak nie powinniśmy decydować czy już nadszedł nasz czas.
Sam przeżyłem taką sytuację z osobą umierającą, sparaliżowaną, w swojej rodzinie. To nie jest tak że ktoś sparaliżowany nie czuje tego co się wokół niego dzieje. Po prostu, rozumiejąc wszystko skrywa to jedynie w swoim ciele, którego niestety nie może sam okiełznać. Świadczą o tym często płynące łzy z oczu osoby, która nie może się już wysłowić.
I dlaczego mamy decydować o jej życiu, skoro podczas jego trwania, to właśnie ona sprawiła wiele dobrego dla nas ? Dlaczego, teraz gdy ona jest w potrzebie nie mamy się jej odwdzięczyć? Ci ludzie wiedzą, że ktoś bliski jest obok nich, troszczy się o nich, okazuje miłość! To jest istota życia - pomaganie innym.
Niestety, tak jak pisze sambo w takim świecie żyjemy, w którym wszystko da się łatwo przepchnąć, nadając temu etykietę czegoś dobrego, co będzie pomocne. Smuci mnie to, jako dorastającego w takim świecie człowieka. Zaczyna nam powoli brakować priorytetów...
Wszystko idzie na sprzedaż, tak jak ten film, nie tędy droga.
Urodzony sam przeciw wielu, wytrwale dążę do celu.
!!TYLKO WISŁA!!
|