|
Czym więc różni się życie człowieka od życia świni?
Czyż i świnia nie myśli o tym, żeby ię dobrze nażreć, popierdzieć, narobić, zaspokoić swoje potrzeby następnie położyć w kącie i zasnąć? I wszystko idzie pięknie dopóki brakuje choć jednego elementu? Wtey świniea jest niespokojna, zaczyna grymasić i sens jej życia przestaje istnieć.
Podjęcie tematu eutanazji jest sprowadzaniem człowieka do pozycji świni w zagrodzie - z tą różnicą, że świnie się zeżre człowieka zaś zakopie w ziemi.
Więc jeśli ktoś ma jakieś problemy ze swoim życiem - niechże weźmie se sznur i zrobi huśtawkę - jest to przecież normalne.
Temat eutanazji jest wygodny ale nie dla ciepriących - on jest wygodny ale dla opiekującym się cierpiącymi lewactwem. Jest wygodny bo po zakatrupieniu kuli u nogi - lewak jest wolny od krzyża i to nieswojego.
A że do nawet najgłupszych pomysłów da się przekonać ały naród co niejednokrotnie mogliśmy doświadczyć w historii to i do tego pomysłu lewactwo jest w stanie przekonać rzesze im kibicujących lewaczków i tych co są pod ich wpływem.
Cierpiącemu zaś nie trzeba co do zasady wielu argumentów aby zdjął krzyż i szedł przez skróty... ale tylko pozornie...
Ostatnio edytowane przez sambo : 12.12.2008 o godz. 12:26.
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43
|