Najważniejsze żeby była dobra akustyka, żeby doping się niósł i żeby przy śpiewach z całym stadionem była dobra synchronizacja. To jest dla mnie najważniejsze, a nawet jak obniżą murawę jeszcze o 5 metrów to i tak będzie gicior, żeby tylko przyszło te 35 tysięcy ludzi i każdy chciał głośno dopingować Wisełkę. W kwestii odległości lepiej jak będzie blisko, bo wtedy zrobimy taki kocioł, że nawet jak przyjedzie Barcelona to jej piłkarzykom zrobi się miękko w kolanach, a ich piknikowi kibice będą składać skargi o zakłócaniu ciszy, bo przecież na Camp Nou w czasie meczu można w szachy grać (dla niekumatych: bo jest tak cicho i nudno

)