|
Jeśli Cię uraziłem to przepraszam, nie to było moim zamiarem.
Co nie zmienia faktu że się z Tobą nie zgadzam i wciąż uważam, że Vuko i Sobol to piłkarze podobnej klasy. O tym, jak ważni byli oni dla swoich drużyn w przekroju ostatnich kilku sezonów chyba nie ma się co spierać, zawodnicy stanowiący o sile swoich drużyn. Chodzi mi tu o zdolności przywódcze na boisku (obaj byli wielokrotnie kapitanami swoich zespołów). jeśli chodzi o umiejętności piłkarskie to biorąc pod uwagę tylko obecną rundę to masz trochę racji, ale tylko trochę moim zdaniem. Fakt, że grał Borysiuk w pierwszym skłądzie (przeważnie po 45 minut) wynikało z tego, że wiadome było, że Vuko odejdzie i Urban już szykował mu następcę na tą pozycję. Od czasu gdy Vuko grał w podstawowym skłądzie był, prawie w każdym meczu wyróżniającym się zawodnikiem Legii. Chodzi mi przede wszystki o to, że zawsze był pod grą, wychodził po piłkę do obrońców. Kilka razy oglądałem mecze Legii w C+ i z niedowieżaniem patrzyłem, gdy pokazywali statystykę kontaktów zawodnika z piłka i Vuko był najczęściej przy piłce mając ponad 100 kontaktów. Masz racje w przypadku odbioru, jak na defensywnego pomocnika ma ich trochę za mało, ale przy obronie Legii nie jest to konieczne. Uderzenie z dystansu...tutaj bym się spierał, potrafi on uderzyć (o ile się nie myle to nawet zdobył kiedyś gola z wolnego), ale nie robi tego zbyt często.
Dalej będę się upierał, że Sobol i Vuko to zawodnicy podobnego typu i podobnej klasy piłkarskiej.
To tyle z mojej strony jeśli chodzi o ten off-top, bo to dyskusja chyba nie na ten temat.
|