jerry.lii.lewis napisał(a):

Nudne jak flaki z olejem są już te teksty o Franku. Wgląda, że na R22 żeby się wylansować to trzeba Franka z błotem zmieszać nieco.
To już chyba taka tradycja się robi, że kogoś trzeba obrazić za brak "przywiązania" żeby własne udowodnić. Żałosne.
Ciekaw jestem ilu zażartych krytyków Franka ma staż w Wisełce porównywalny z nim, że o zasługach (kibicowskich oczywiście) nie wspomnę.
Niech sobie niektórzy anty-"Frankofoni" odpowiedzą co sami za 20 lat będą krzyczeć i na czyim stadionie (choć trudno o głupsze pytanie).
Nie wiem czy Reyman Frankowi rękę by podał, ale jestem pewien że nie podałby jej nikomu obrażającemu byłego podstawowego zawodnika Wisły.
Reyman, nawet jeśli by ręki nie podał to nie obrażałby Franka (ani nikogo innego) na pewno.
|
Widzę, kolego, że wychodzisz z założenia, że kto ma odmienne od Twojego zdanie wypowiada je po to, aby się wylansować. Tylko Ty jesteś jedyny sprawiedliwy, bo sprzeciwiasz się ogółowi. Kto tu jest żałosny kolego? A może ci nie lubiący Franka naprawdę czują się przez niego obrażeni, albo czuję, że uraził godność ich klubu? Nie wpadłeś na to? Inna sprawa- kto go obraża? Ja, pisząc, że jego słowo jest nic nie warte? Czy to jest powód do obrażania się? Pytanie o to, gdzie będziemy za 20 lat i na czyim stadionie (?!) lepiej pominąć milczeniem, bo rzeczywiście o głupsze trudno. Porównywanie zasług Franka z jego przeciwnikami? To jest piłkarz, jaki to ma sens i o czym ma świadczyć? A teksty o tym, co by zrobił Reyman to już jest dno i dwa metry mułu chłopie.
Ostatni mój post w tej sprawie.