Szymek:
Cytat:
Pamiętam, jak w Widzewie przyszedł do nas trener Marek Dziuba, który jeszcze kilka tygodni wcześniej pracował w ŁKS-ie. I jakoś tak się złożyło, że kilka dni po jego przyjściu graliśmy derby. Przed wyjściem na boisko pada w szatni nieśmiertelne, gromkie: "Kto wygra mecz?". Trener Dziuba krzyczy: "ŁKS!" Ale nie był jedyny, bo jak później
w Łodzi pracował Kazimierz Kmiecik, to w takich sytuacjach krzyczał: "Wisła!".
|
Niech "Frankofoni" odpowiedzą sobie czy aby na pewno ich jedyny, słuszny idol też tak zrobi za lat 20?
A z wrodzonego poczucia smaku nawet nie pomyślę że Frania mozna stawiac w jednym rzedzie z Reymanem, choć nie przeczę bramki strzelał przednie ale... to ale jest niestety wisienką na jego wiślackim torcie.